13

lip

„The poker mindset” – jakie emocje w nas drzemią i dlaczego warto je wyeliminować

Zaszufladkowany do poker

Tak jak obiecałem – kolejna część, tym razem o emocjach, jakie musimy wyeliminować. W zależności od naszego sukcesu zauważymy wówczas zmianę w naszej grze – będzie po prostu lepsza.

Problemem graczy jest to, że pozwalają swom emocjom na to, aby wpłynęły one na ich pokerowe decyzje, a to kończy się często naprawdę źle.

Po krótce postaram się opisać emocje, jakie doświadczamy przy stolikach :

- Złość – cholernie niebezpieczna przy stoliku. Gdy jesteś zdominowany przez złość stajesz się bardzo agresywny, więcej żetonów ląduje w puli, podbijasz i sprawdzasz pule, które nie powinny być w ogóle rozgrywane. Osoby agresywne na ogół są perfekcjonistami przy stoliku, a złość pojawia się bardzo łatwo, gdy cokolwiek pójdzie nie po ich myśli. ( ja tak mam ^_^ )

- Frustracja – pojawia się, gdy masz po prostu długi ciąg jakichś chorych akcji, których nie potrafisz zrozumieć jako dobry pokerzysta. Robisz wtedy błędne założenie, że co byś nie zagrał, to i tak spadnie komuś jakaś cholerna karta, która spowoduje, że żetony powędrują w drugą stronę. Gracze sfrustrowani podejmują  nagłe decyzje, które oprócz tego są niedokładne – po prostu gracz olewa sprawę, bo nie wierzy w swoje umiejętności.

- Poczucie bezsilności - cały świat przeciwko Tobie. Towarzyszące objawy przy pokerowym stoliku to między innymi uczucie, że jesteś najgorszym graczem, że grasz beznadziejnie, co powoduje że pasujesz zbyt często i nie wykorzystujesz okazji do podbić, które w normalnym bezemocjonalnym stanie byłyby dla gracza oczywiste.

- Strach –  o jesu maria to chyba najgorszy koszmar dla ludzi, którzy utrzymują się z pokera, a do tego mają downswing. Wielokrotnie doświadczyłem – strasznie ciężko wtedy się odbić. Strach eliminuje Cię z agresywnie rozgrywanych rozdań, a do tego powoduje, że boisz się bezpośredniej konfrontacji z agresywnymi graczami, którzy często na amatorskim poziomie są źródłem wysokich dochodów.

- Szczęście – fajne uczucie, ale jak go doświadczamy, to tracimy poczucie, że coś może pójśc nie tak. Nasze decyzje są niedbałe. Niedoszacowane w ten sposób szanse stawiają na szali zwycięztwo w rozdaniu, co często kończy się zakończenie epizodu szczęścia ;]

- Żałosność – gdy wydaje Ci się, ktoś obok Ciebie gra żałośnie wówczas zamiast grać 100 % pokera Ty możesz mu pomagać, lub grać wobec niego bardziej „lekkiego” pokera, co w żadnym wypadku nie pomoże Ci w wyciągnięciu od niego więcej kasy :)

- Duma! – w sumie przychodzi na ogół zaraz przed upadkiem :D W zasadzie tutaj najlepiej zostawić własne ego przed sesją pokerową … bo to zawsze przysparza problemów… duma maksymalizuje uczucie zdenerwowania przy nagłym spadku w kolejnych rozdaniach.

- Nerwowość – w sumie normalny stan, ale w kwestii pokera często przeszkadza graczom turniejowym, gdy wchodzą na wyższy level blindów. Powoduje to, że im wyższy poziom, tym mniej możesz się skoncentrować na porządnej grze. Oprócz tego zdenerwowany gracz ( tutaj notka dla graczy live turniejowych ) sprzedaj znacznie więcej informacji innym graczom( telle ).

NO to tyle na chwilę obecną- w sumie na ten temat można pisać i pisać, ale już pora kończyć :-) Panujcie nad emocjami, a będzie wam dane ^_^ Sam mam z tym potężne problemy i czasem zastanawiam się, czy istnieje ktoś, kto bez valium potrafiłby całkowicie swoje emocje wyłączyć.

Facebook Twitter Plusone Linkedin Pinterest Email
Rakeback poker

Dodaj odpowiedź